W ciemności


W ciemności najlepiej widać

w ciemności najlepiej słychać

w ciemności czuję

błogi spokój spełnionego marzenia.


I zdaję się wtapiać

w ciepły aksamit chwili

o której bogowie śnili

nie znacząc swego cienia.


Zegar uśpił swoje tykanie.

Jest ciepło i miękko.

Oddycham wolno.

Nie ma początku.

Nie ma końca.

Tylko serce miarowe granie

raz po raz w przestrzeń wtrąca.


W ciemności się boje, że zniknie

świat zdobytych prawd

co definiują ludzką miłość.

W ciemności jest spokój i odpoczynek

po biegu w jasność.

W ciemności jest dobrze

więc nie zabierz mi tego nigdy Boże!


Warszawa, 18 listopada 2007 r.



[ Home ]